SCHULZ – LEŚMIAN – GOMBROWICZ – WITKACY
Zamiast Wielkiej Czwórki Prezydentów United States z Mount Rushmore (Washington, Jefferson, Roosevelt, Lincoln) w ten marcowy poranek króluje Inna Czwórka. Bruno Schulz, Bolesław Leśmian, Witold Gombrowicz, Stanisław Ignacy Witkiewicz. Zaprzyjaźniony z Parafią Białogońską badacz języka Indian Hopi, którego prababcia pochodzi podobno z Kluczewska pod Włoszczową, uparcie twierdzi, że wystarczy cierpliwie nastawić ucha, a spoza czterech gigantycznych pomników poniesie się cichutki szept:
Ty mnie nie podziwiaj,
Ty mnie wademekuj!
Pamiętając, iż-że Pegaz,
który nie rozwija skrzydeł,
wyciąga kopyta!
A propos lirycznych westchnień:
za nami kolejna edycja konkursu poetyckiego dedykowanego Łukaszowi Uniejewskiemu…
W ramach kategorii Żywioł Poezji – poezja na żywo pojawiły się dwa teksty, z którymi warto zacząć kolejny tydzień, a nawet prawie że wiosenny tydzień.
Jeden w nich autorstwa Pewnej Pani P, a drugi Pewnej Pani E.
Wystarczy
Wczoraj – zapomniane wrażenie,
które już nie wróci.
Jutro – znak zapytania mojego życia.
Dziś – jestem, czuję, myślę.
Czy odwagą jest obecność?
Aktem godnym podziwu
promyk słońca na mojej twarzy?
Czy wątpliwości są dowodem na myślenie?
Nie jestem Herkulesem
Sokratesem ani Szymborską.
Ale JESTEM!
To wystarczy na dziś.
/Paulina P./
Zawsze
W zaklętych rewirach mej duszy
Nić co łączy wczoraj z jutrem
Na przełęczy dzisiaj
Zawsze
Bez końca
Dalej niż ostatni oddech
Do krawędzi niebytu
Na zawsze…
/Emilia M./
