Dziwny jest ten świat, śpiewał Niemen, dziwny, przedziwny, a nawet cudowny. Okazuje się, że powstańcy styczniowi znowu przegrali: zimno, ciemno, ślizgawica i gołoledź. I jeszcze Wielka Orkiestra.
Ależ skąd…! waleczne serca przybyły na wspólną modlitwę za powstańców i z powstańcami! Bo przecież – jak powiedział Artur Grottger, albo ktoś inny, stojący obok naszego malarza – doświadczamy w ten styczniowy wieczór dziwacznego paradoksu, którego nie zna nawet teologia meteorologiczna: im zimniej pod pomnikiem, tym więcej ognia w kościele, w którym trwa Msza Święta w intencji Ojczyzny. In memoria – Gloria victis!
Poniżej dwie relacje z uroczystości – Radio eM oraz Echo dnia.
A sroka się dziwi:
