Fragmenty wspomnień Papieża Benedykta XVI o Świętym Janie Pawle II:
Miałem okazję rozmawiać o tych dniach z wieloma osobami, które uczestniczyły w spotkaniu [spotkanie Jana Pawła ll z młodzieżą w Paryżu w roku 1987] – także z ludźmi, którzy przybyli tam nastawieni bardzo sceptycznie. Nie znalazłem jednak nikogo, kto nie zostałby wciągnięty w atmosferę tego spotkania w wierze. Ludzie niespodziewanie odkrywali piękno bycia chrześcijanami. Doświadczali, jak wspaniale jest modlić się razem, milczeć razem, otrzymać sakrament pokuty i znaleźć w ten sposób pojednanie z Bogiem, z sobą samym i z innym. Doświadczali też, jak wspaniale jest uczestniczyć w Eucharystii i czuć w ten sposób obecność Pana.
Zniszczenie sumienia stanowi dla ludzkości zagrożenie większe od energii nuklearnej i od chorób.
W procesie nawrócenia niepokój sumienia przemienia się w miłość, która leczy i potrafi cierpieć.
Jeśli nie ma już niczego, za co warto umrzeć, wtedy także życie staje się puste.
Uczmy się w szkole Chrystusa sztuki prawdziwej miłości.
Spotkanie z Chrystusem sprawia, że nasze życie staje się bardziej pasjonujące.
W Kościele i za pośrednictwem Kościoła spotkacie Chrystusa, który na was czeka.
Chrystus nie ujmuje nic z tego, co jest w was piękne i wielkie, lecz wszystko doprowadza do doskonałości na chwałę Boga, dla szczęścia wszystkich ludzi, dla zbawienia.
Jan Paweł II umarł, tak jak żył, z niezłomną odwagą wiary, oddając się Bogu i zawierzając Najświętszej Maryi Panny.
W duchu słyszymy wielokrotnie powtarzane przez niego zachęty, aby bez lęku postępować drogą wierności Ewangelii, aby być zwiastunami i świadkami Chrystusa.
Przeżywać własną wiarę jako relację miłości do Chrystusa znaczy również być gotowym do rezygnacji ze wszystkiego, co stanowi zaprzeczenie Jego miłości.
Niech nigdy nie zabraknie w waszych sercach miłości do Chrystusa i Jego Kościoła.

