Aktualności

Miało być o Albercie

 

Obiecałem maturzystom tekst o Albercie.

O Albercie Camus. Nie mylić z Einsteinem.

To całkiem ciekawa tematyka. O Genialnej Egzystencji, w której Człowiek zmienia swoją szarość w zzieleniały błękit. Niczym w poezji Stachury (Grzegorza Stachury, nie mylić z Edwardem). Obiecanki cacanki.

 

1. Od kilku miesięcy prześladuje mnie Paul Delatte i jego komentarz do „Reguły”.  Do „Reguły” Świętego Benedykta. I ten wypis, który naprawdę daje do myślenia. Bezczynność jest trucizną duszy. Bezczynność zabija i niszczy. Róbmy zatem coś. Starajmy się uczynić cokolwiek. Biegnijmy w stronę działania. Niechaj tęsknota przyoblecze się w zbroję czynu.

 

2. Robić coś. Dla kogoś.

Robić. Robota. Robotnik. Robot.

Stado ludzkich mrówek tonących w zupie pomidorowej.

Wiem, wiem, proletariusze wszelkich barw-braw-brew zżymają się, szczękając oślą szczęką niczym młody Samson w Księdze Sędziów.

 

3. A może zamiast „robić” bierzmy się do „działania”. Działacz pędzi przez pustynię i wzywa do wielkich dzieł… i nie ma czasu, by cokolwiek zrobić, bowiem całą energię zużył na pokaz sztucznych ogni, płonących w kamiennej ciszy piramid w samo południu. Ależ upał, sapnął Octavio Paz na skrzyżowaniu Alei Hedonizmu z Ulicą Nihilizmu. A i owszem, przytaknęli mu Fernando Pessoa i Nicolas Gomez Davila.

 

4. Skoro nie robić nie działać, w obliczu kompromitacji dwóch robotników i jednego działacza, w nowoczesnej dżungli papierowych Tygrysków i plastikowych Kubusiów Puchatków, spróbujmy zerknąć w kierunku czynu.

Uczyńmy człowieka – czynnego całą dobę – przez wszystkie dni w roku – aż do końca życia, które przemieni się w wieczność. Uczyńmy człowieka, który tak zachwyci świat, że ślad po nim zostanie, niechaj wypełnią się słowa z Księgi Rodzaju: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz i podobieństwo”. I z Ewangelii: „i ty czyń podobnie!” (przypowieść o miłosiernym wędrowcu z Samarii).

 

5. Bezczynność jest trucizną duszy. Rób zatem coś. Kochaj kogoś. Nie bądź bezczynny. Żyj poważnie. Zapomnij o sobie. I nie gap się w lustro, niechaj troszkę odpocznie. Helena Keller uśmiecha się do Camusa. I do Einsteina. I do Świętej Jadwigi.

 

Obiecałem słowo o Albercie.

Alberta to prowincja w zachodniej Kanadzie. Być może jutro Alberta stanie się kolejnym stanem USA. Albo pojutrze dołączy do Australii. Albo Austrii.

Hiszpanii albo Chin.

Portugalii albo Portoryko.

Zimbabwe albo Wysp Zielonego Przylądka.

Albo Jeszcze Innego Trójkąta na Bermudach albo Wyspach Bahama.

Mniemam, iż dla Alberty

– niezależnie od oflagowania –

najlepiej pozostać Albertą.

Jaka to prosta recepta na szczęście. 

 

Amen.

Alleluja-amen!

 

 

Brat Nikt ze Zgromadzenia Nazaretańskiego

 

  • Liturgia dnia

  • Msze Święte

    W niedziele i święta:
    8.00, 10.00, 12.00 i 17.00
    W tygodniu:
    17.00

  • Spowiedź

    codziennie 30 min. przed Mszą świętą

    w niedziele – w czasie Mszy świętej

  • Kancelaria Parafialna

    Najlepiej po prostu przyjść na Mszę świętą o godz. 17:00. Po liturgii pomodlić się jeszcze chwilę jakąś „białogońską” modlitwą, np. PRZEMIEŃ NAS, PANIE,/ PRZEMIEŃ NAS, PANIE JEZU,/ PRZEMIEŃ NAS, PANIE JEZU CHRYSTE,/ I ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI, a potem śmiało wkroczyć do zakrystii… Znajdziemy tam jakiegoś pomocnego duszpasterza. Gdyby nikt nie nie okazał nam zainteresowania, to zawsze można sięgnąć po tajemniczą i niezawodną broń: zawołać „SOLO DIOS BASTA”, to na pewno poskutkuje!
    (wejście do kancelarii od ul. Fredry, obok zielonej kapliczki Świętej Joanny Beretty Molli)

  • RSS Diecezja Kielecka

  • Polecane

    [smls id=”8416″]

  • Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.