Do odważnych świat należy (Clarence J. Enzler)
Mój drogi przyjacielu, cieszę się, że cię widzę. Jestem z tobą, chcę do ciebie mówić i ciebie słuchać. Nie lękaj się. Jestem twoim Bogiem, twoim Królem, odzianym w majestat, przyobleczonym we wszelką moc. (25)
Pragnę twojej miłości, a skutkiem miłości jest nie depresja, ale szczęście, entuzjazm i radość. Czego masz się obawiać? Żyj radośnie! Żyj szczęśliwie! Żyj z entuzjazmem! Raduj się z tego, że Bóg istnieje, że rządzi wszystkim, że troszczy się o każdego. Nie pociągniesz do Mnie dusz, za którymi tak bardzo tęsknię, będąc złośliwym i ponurym pesymistą. Ja nie przebywam w przygnębieniu, mroku i odrzuceniu, ale w świetle, miłości i radości. Nabierz więc ducha. Nawet gdy ludzie lżą cię i prześladują, gdy z Mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o tobie, bądź zadowolony i pogodny. (33)
Nie bądź niecierpliwy. Pozwól, bym nauczył cię, w wybrany przez siebie sposób, czym są podstawy świętości. Niektóre dusze, doświadczając moich pociech, próbują biec zbyt szybko. Zadręczają się niemal na śmierć umartwieniami i postami. Próbują wziąć na siebie więcej niż mogą unieść. Żądne postępu duchowego, nieustannie porównują to, co same czynią, z tą „odrobiną”, którą czynią inni. Chcą modlić się dłużej niż wszyscy, mieć u Mnie większe względy, nawrócić więcej dusz niż Moi wielcy święci. Postąpią nieco w świętości i wyobrażają sobie, że są doskonali. Opóźniają swój postęp, a czasem nawet się cofają, ponieważ nie pozwalają Mi kształtować się zgodnie z Moją wolą. Ty bądź inny, błagam cię o to. (37)
Poddaj swoją wolę Mojej, a wszystkie wydarzenia będą skracać twoją drogę ku szczęściu, ku doskonałości, ku świętości. Nic nie jest w stanie ci zaszkodzić, gdy Ja otaczam cię troską i miłością. Przylgnij do Mnie całym sercem, całą swoją wolą, a uczynię cię świętym. Zaufaj Mi, a zawsze będą cię chronił. Moje Boskie Serce oświeci cię jasnością poznania Moich życzeń. Pokażę ci, co masz robić, i będę działał w tobie, aby pomóc ci to przeprowadzić. Pozwolę ci spocząć na Moim Sercu.
Proś Mnie więc nie o to, aby spełniła się twoja wola, ale by Moja wola spełniała się w tobie. Gdybym jedną ręką zaoferował ci radość, a drugą smutek, czy wiesz, jakiej odpowiedzi bym od ciebie pragnął? „Panie, nie wybieram niczego. Jakakolwiek jest Twoja wola, tak niech się stanie”. A kiedy całkowicie poddasz swoją wolę Mojej, zaleje cię cała słodycz i radość Mego Boskiego Serca. Zaufaj Mi! (46)
Zaufaj mi, jak dziecko ufa swojej matce. Powiedziałem: „Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego” (Łk 18, 17). Co takiego ma w sobie dziecko, że stawiam je wszystkim za wzór? Lubi przebywać ze swymi rodzicami. Kiedy mają je opuścić, woła: „Zabierzcie mnie ze sobą!”. Tak i ty powinieneś z upodobaniem przebywać ze Mną, rozmawiać ze Mną, myśleć o Mnie, gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz. (49)
Nigdy nie obawiaj się, że prosisz Mnie o zbyt wiele. Taka pokora nie jest pokorą, ale brakiem zaufania. Każda chwila, każda sytuacja, każde działanie w twoim życiu (jedynie z wyjątkiem grzechu) jest środkiem, przez który możesz ubogacić życie Boże w swojej duszy. Każda chwila jest więc, w pewnym sensie, „sakramentem”, każdą chwilę twojego życia (z wyjątkiem grzechu) możesz uważać za „znak”, dany lub dopuszczony przez Mnie. Cierpisz z powodu bólu głowy, przeziębienia, zawodu, który cię spotkał? Jesteś nękany pokusami, znużony, smutny? Jest zbyt gorąco, zbyt zimno, zbyt mokro lub zbyt sucho? Masz za dużo pracy? Twoja praca jest nudna i nie przynosi efektów? Niepokoisz się lub jesteś przerażony? Wszystko to są kanały działania łaski, a więc w pewnym sensie „sakramenty”. Ale nie tylko smutki, cierpienia i rozczarowania życiowe są sakramentami danej chwili. Także twoje radości są źródłem łaski. Dowcip, który cię rozśmiesza, film czy gra, które sprawiają ci przyjemność, smaczne jedzenie – to także są źródła Boskiego życia. Przyjmij je, chciej ich, jako przychodzących z Mojej ręki. (56)
Aby być tym, kim pragnę cię mieć, musisz najpierw nauczyć się akceptować swój stan życia, swoją osobowość i całą swoją sytuację – pogodnie, z zadowoleniem, z ufnym zdaniem się na Mnie. Nigdy nie obawiaj się, że nie wiem, co robię. Droga do świętości i szczęścia nie jest taka sama dla każdego. Nie załamuj się, porównując to, co robisz, z tym, co robiła Teresa, Franciszek z Asyżu, Dominik, Kamil, Piotr Klawer, Katarzyna Sieneńska, Proboszcz z Ars czy Jan Bosko. (65)
Twoja praca, wykonywana w duchu miłości i posłuszeństwa Mojej woli, jest prawdziwą modlitwą. Jest to modlitwa w konkrecie, miłość w działaniu. (72)
Nie pozwól sobie na zbytnie przejmowanie się tym, czy twój codzienny trud przyniesie sukces. Nie bój się klęsk. Jak wiele razy odkładasz coś, co jest twoim obowiązkiem, z obawy, że nie będziesz w stanie wykonać tego wystarczająco dobrze? Nie pragnij żadnego innego zajęcia niż to, które jest twoim obowiązkiem w danej chwili. (75)
Zabierz się z miłości do Mnie do swoich obowiązków, których nie znosisz. Udzielę ci łaski pamiętania o tym, że nie musisz się śpieszyć, doprowadzać do wyczerpania, stresować napiętym harmonogramem. Pomogę ci uśmiechać się i zachowywać pogodę ducha. Pracuj ze spokojem i rozwagą, czyniąc tyle, ile jesteś w stanie wykonać w ten sposób, i przestań, gdy poczujesz się zmęczony i mało wydajny. Pracuj z uwagą i rzetelnie, ale nie denerwuj się i nie niepokój. (77)
Postanów sobie nie wykonywać swoich obowiązków w pośpiechu. Postanów sobie czynić wszystko spokojnie, metodycznie, bez nerwowego zabiegania o to, by jak najszybciej skończyć, a przede wszystkim bez nadmiernego przejmowania się tym, co pomyślą inni. Rób jedną rzecz naraz. I rób wszystko, na ile tylko to możliwe, wyłącznie dla Mnie. Tak czyń, a będziesz tym, kim pragnę cię mieć. (80)
Jeśli nie potrafisz dokonać wyboru pomiędzy dwoma kierunkami działania w sprawach niemających zasadniczego znaczenie, nie zatrzymuj się nad tym zbyt długo. Wybierz jedno albo drugie i trzymaj się raz podjętej decyzji. (82)
Twoim zadaniem, Mój przyjacielu, jest namalowanie portretu. Od tego zależy twoje doczesne i wieczne szczęście. Czyjego portretu? Mojego. W jaki sposób? Swoim życiem. Tak kształtuj swoje życie, aby Mój Ojciec, patrząc na ciebie, widział Mój obraz. (85)
Bądź cierpliwy, spokojny i pogodny. Czyń to, co masz czynić, z uśmiechem na twarzy i lekkim sercem. (94)
W nawiasach numery stron z książki: C. J. Enzler, „Moja przyjaźń z Chrystusem. Rozmowy od serca”, tł. M. Majdan, Warszawa 2022.
