Często ludziska narzekają… Narzekają na życie: że szare, bure, nudne i monotonne.
No (t)o posłuchajcie tej porannej refleksji:
Dzisiaj, o godz. 6:42 pewien Wojownik Maryi podesłał mi fragment z Dzienniczka Świętej Faustyny:
O życie szare i monotonne, ile w tobie skarbów. Żadna godzina nie jest podobna do siebie, a więc szarzyzna i monotonia znikają, kiedy patrzę na wszystko okiem wiary (Dz. 62)
Pięknie to napisała Siostra Faustyna, pomyślałem, ale wypada ją poprawić:
nuda i monotonia znikają, kiedy patrzę na życie okiem wiary,
więcej, kiedy codziennie od nowa przypominam sobie,
że On we mnie wierzy, że sam Bóg
patrzy na mnie z wiarą…
Zadowolony z siebie odłożyłem Dzienniczek, gdy nagle usłyszałem chrząknięcie:
Ty mnie nie poprawiaj – ty się ze mną módl!
Zawstydzony, szepnąłem tylko: JEZU, UFAM TOBIE –
i czmychnąłem do kąta.
Szara Myszka, Omotana Monotonią, Która Nareszcie Odkryła, Że…
