Podczas Mszy Świętej w intencji Ojczyzny zapaliliśmy osiem świec, które miały przypominać o słowach papieża Piusa IX, wypowiedzianych w Rzymie do Polaków.
Papież wręczył im świecę z życzeniem: „Zapalcie ją w wolnej Polsce”.
To był rok 1867… a świeca zapłonęła w Warszawie dopiero w 1920 roku.
Właśnie tę świecę niepodległości zapalił wczoraj w Świątyni Opatrzności Bożej prezydent Rzeczypospolitej, zaś na Białogonie zapłonęło osiem takich świec.
Osiem, bo Osiem Błogosławieństw, a przecież 11 listopada to dzień wielkiej modlitwy o błogosławieństwo dla Polski.
Tak przynajmniej twierdzą dzielni husarze, którzy przybyli do kościoła, aby zapalić świece niepodległości…!


