Aktualności

Skarby Kościoła (bł. Benedykt Daswa)

 

Ewangelia Młodych

 

X. Po zwycięstwie Hiszpanów w finale mistrzostw świata w piłce nożnej, jeden z polskich dziennikarzy napisał, że Argentyńczykom nie pomógł nawet różaniec, który Messiemu wręczono przed finałem jako zapowiedź zwycięstwa.

A. Ten dziennikarz pewno sam nie odmawia różańca, bo w tym jednym tylko zdaniu dopuścił się dwóch manipulacji. Po pierwsze: w meczu zwycięża nie taka drużyna, która jest bardziej pobożna, ale ta, która lepiej gra w piłkę. I po drugie: zwyciężyli Hiszpanie, którzy są dosyć pobożną nacją: po wygraniu turnieju biegną do katedry, aby podziękować Matce Bożej za opiekę; sam trener, Luis de la Fuente, przyznaje się do codziennej modlitwy… nie zapominajmy też o Antonio Banderasie, który w hiszpańskiej Maladze co roku bierze udział w procesji Wielkiego Tygodnia.

X. Z całą pewnością kochał różaniec i modlił się na różańcu, który był dla niego prawdziwym skarbem, bł. Benedykt Daswa, ojciec, piłkarz, katecheta i męczennik.

 A. Benedykt Daswa urodził się 16 czerwca 1946 r. w Republice Południowej Afryki, w plemieniu Lemba, które praktykowało animizm. W wieku 17 lat, pracując w Johannesburgu, poznał katolicyzm i przyjął chrzest. Od tego momentu jego życie stało się świadectwem gorliwej wiary – nosił ze sobą Pismo Święte – codziennie odmawiał różaniec – i był katechetą w kościele Matki Bożej Wniebowziętej, który sam zbudował w swojej rodzinnej miejscowości.

X. Kiedy szedł do kościoła, był pierwszym, który przychodził i ostatnim, który wychodził z budynku. Był człowiekiem modlitwy i bardzo pasjonował się Ewangelią. Mieszkał w parafii, która nie miała mszy w każdą niedzielę, więc zwykle prowadził modlitwy i komunię w społecznościach, a także celebrował pogrzeby, gdy ksiądz nie mógł przyjść. W każdy weekend prowadził również katechezę. W 1974 roku poślubił Shadi, z którą miał ośmioro dzieci. Benedykt był kochającym ojcem i mężem, zarówno on, jak i jego żona pracowali jako nauczyciele w tej samej szkole.

A. Szczególną troską Benedykt otaczał dzieci i młodzież. W swoim ogrodzie uprawiał warzywa, którymi dzielił się z najbiedniejszymi uczniami. Widząc rosnącą demoralizację młodych, założył drużynę piłkarską, którą trenował i prowadził w rozgrywkach międzyszkolnych. Jego pasja do piłki była zaraźliwa, a sport stał się narzędziem wychowawczym i ewangelizacyjnym.

X. W kulturze lokalnej szeroko praktykowano muti – tradycyjne „lekarstwa” o rzekomo magicznych właściwościach. Gdy zawodnicy jego drużyny chcieli użyć muti, by wygrać mecz, Benedykt zdecydowanie się temu sprzeciwił (mówiąc, że zamiast czarów lepiej przyłożyć się do treningów). Po uderzeniu pioruna, który spalił dwa domy, społeczność postanowiła znaleźć „czarownicę” odpowiedzialną za nieszczęście i zebrała fundusze na konsultację z sangomą, tradycyjnym uzdrowicielem. Błogosławionego Benedykta nie było, gdy ta dyskusja miała miejsce, ale gdy się o tym dowiedział, odmówił — ponieważ było to sprzeczne z jego wiarą katolicką. Próbował im wytłumaczyć, że klęski żywiołowe zdarzają się czasami i że nie powinni marnować pieniędzy na sangoma ani ufać temu, co mówi.

 A. 2 lutego 1990 roku, wracając z wizyty u lekarza z siostrzeńcem, Benedykt został zaatakowany przez tłum. Kamieniowany, pobity, oblany wrzątkiem – zginął, modląc się: „Panie, w Twoje ręce przyjmij ducha mego.” Beatyfikowany przez papieża Franciszka 13 września 2015 r., bł. Benedykt Daswa jest pierwszym oficjalnym męczennikiem Kościoła katolickiego z RPA. Jego kult z roku na rok rośnie. Powstało sanktuarium, do którego pielgrzymują tysiące ludzi – nie tylko z Afryki, ale i z Europy. Coroczne pielgrzymki, szczególnie młodzieżowe, jednoczą tysiące wiernych, którzy widzą w nim wzór świeckiej świętości. Dla wielu Afrykańczyków jego postawa stanowi zaproszenie do odważnego, spójnego życia wiarą – w rodzinie, pracy i społeczeństwie.

X. W połowie lipca ukazała się książka o Bł. Benedykcie, którą napisał przyjaciel naszej białogońskiej parafii, abp Henryk Jagodziński, nuncjusz apostolski w RPA. Książka nosi tytuł Tshimangadzo znaczy cud – Tshimangadzo to w języku afrykańskim „cud” i takie imię nosił Bł. Benedykt zanim przyjął chrzest. Na podstawie książki Arcybiskupa przygotowaliśmy QUIZ, złożony z 3 pytań, na które odpowiedzi znajdują się w tej oto książce. Pytanie 1 – dlaczego Bł. Benedykta można nazywać „marchewkowym świętym”?

A: Ach, ponieważ ktokolwiek go odwiedzał, nie mógł odejść z pustymi rękami. Zawsze odchodził obdarowany: a to banany, a to mango. Albo smaczna marchewka! Pamiętajmy, że prawdziwe życie Ewangelią zawsze ma smak chleba. Pytanie numer 2: jak można określić życie rodzinne w domu Państwa Daswa?

X: Historia Benedykta to nie tylko opowieść o męczeństwie, ale także o codzienności przenikniętej Ewangelią, o człowieku, który nie bał się być wierny prawdzie. Rodzina Daswa to: miłość – prawość – i służba.  Błogosławiony uczył, że człowiek bogaty jest tylko wtedy, gdy dzieli się sobą, że miłość nie kalkuluje. Miłość dzieli się tym, co ma, miłość staje się chlebem. W domu Daswa może nie było luksusu, ale były wartości.

A. Pytanie 3: Czego możemy nauczyć się od Błogosławionego z Południowej Afryki?

X: Zdaniem Benedykta świętość to nie odległy ideał, lecz zaproszenie dla każdego serca. Liczy się świętość w codzienności: POKORA – MODLITWA – i ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Światło nie może iść na kompromis z ciemnością. Zadanie dla nas: „Bądźmy Ewangelią, która chodzi ulicami”. I jeszcze warto naśladować Bł. Benedykta w punktualności, on był człowiekiem bardzo punktualnym!

A. Dla Benedykta istotna była nie tyle teologia, ale wiara i nadzwyczajna pobożność. Jego dewiza życiowa to trzy wielkie wartości: PRAWDA – ODWAGA – i MIŁOŚĆ.  Do tych i innych myśli Świętego z RPA możemy powrócić czytając wypisy z książki o Bł. Benedykcie, które zostały umieszczone na stronie internetowej naszej parafii.

 

X. W pierwszym czytaniu z Księgi Królewskiej słyszymy dzisiaj historię młodego króla, imieniem Salomon, do którego w Gibeonie Bóg kieruje swoje słowo: „Proś o to, co mam ci dać”. Salomon prosi o mądre serce, a zatem w konsekwencji prosi o mądre życie… Takie było życie Bł. Benedykta, który podążał drogą prawdy, odwagi i miłości. Oto prawdziwe skarby, które pozwalają nam wejść do królestwa Bożego. W tym świętym z Południowej Afryki wypełniły się słowa Ewangelii: oto każdy, kto stał się uczniem królestwa niebieskiego…

A. …podobny jest do ojca rodziny, które ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare.

  • Liturgia dnia

  • Msze Święte

    W niedziele i święta:
    8.00, 10.00, 12.00 i 17.00
    W tygodniu:
    17.00

  • Spowiedź

    codziennie 30 min. przed Mszą świętą

    w niedziele – w czasie Mszy świętej

  • Kancelaria Parafialna

    Najlepiej po prostu przyjść na Mszę świętą o godz. 17:00. Po liturgii pomodlić się jeszcze chwilę jakąś „białogońską” modlitwą, np. PRZEMIEŃ NAS, PANIE,/ PRZEMIEŃ NAS, PANIE JEZU,/ PRZEMIEŃ NAS, PANIE JEZU CHRYSTE,/ I ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI, a potem śmiało wkroczyć do zakrystii… Znajdziemy tam jakiegoś pomocnego duszpasterza. Gdyby nikt nie nie okazał nam zainteresowania, to zawsze można sięgnąć po tajemniczą i niezawodną broń: zawołać „SOLO DIOS BASTA”, to na pewno poskutkuje!
    (wejście do kancelarii od ul. Fredry, obok zielonej kapliczki Świętej Joanny Beretty Molli)

  • RSS Diecezja Kielecka

  • Polecane

    [smls id=”8416″]

  • Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.