(Okruchy Medziugorskiej Tęsknoty)
Jan Paweł II bardzo chciał tam pojechać. I wyraził to jasno wobec biskupów Bośni i Hercegowiny. Chciał przy okazji podróży do Bośni odwiedzić Medziugorje. Ale nie udało się…
[fragment książki Wojownicy Maryi J. Bątkiewicz-Brożek]
Dzień pierwszy:
Wzgórze Objawień (Podbrdo)
„Ty jesteś Piotr, Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół,
a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16, 18)
Wzgórze Objawień
prostota białych kamieni
i serca, które nie pytają „jak?”, ale „dlaczego?”
Bóg mówi w ciszy,
w spojrzeniu, co wznosi się ku górze.
Gdzie milkną słowa, tam cisza wypełnia wszystko,
a prostota staje się językiem spotkania.
Jakże blisko jest ten, który skrywa się w ciszy,
szukający pielgrzymów nadziei, co duszę mają z bieli.
Tu rodzi się wiara, która nie stawia pytań
i czystość serca jest jak opoka milcząca:
… a bramy piekielne go nie przemogą.
Dzień drugi:
Kriżevac (Góra Krzyża)
„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5, 8)
Krzyż na szczycie, jak wierzchołek bólu i nadziei –
jest drogą, co łączy ziemię z niebem,
jest znakiem, że miłość wymaga ofiary,
a wolność jest pełna, gdyś wolny od siebie samego.
Czystość serca to nie brak, lecz pełnia oddania,
pozwalająca kochać w całkowitym darze.
Jak Krzyż na tej górze stoi samotny,
tak miłość staje się znakiem na drodze,
samotnym znakiem,
w którym każdy krok to odpowiedź na Jego wezwanie:
Pójdźcie za Mną wszyscy…
Dzień trzeci:
Kościół Świętego Jakuba
„Wiara, która działa przez miłość” (Ga 5, 6)
W murach tego kościoła rodzi się głos służby,
bo prawdziwa wielkość nie tkwi w murach i złocie,
lecz w sercach gotowych oddać się drugiemu.
Tu kościół rozkwita jak drzewo z wysoką koroną
dotykającą bram nieba.
Służyć to zrezygnować z siebie,
by w darze zrodziła się miłość, która nie zna granic.
Tak Medziugorje staje się miejscem braterstwa,
gdzie każdy gest, każdy krok, każda pieśń,
owocuje prostotą spotkania.
Dzień czwarty:
Wodospady Kravica
„Większej miłości nikt nie ma nad tę,
gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13)
Jak wodospad, co spada ku ziemi,
tak życie musi oddać siebie, by stać się pełnią.
Każda kropla to kropla wieczności,
bo każdy upadek jest krokiem ku zmartwychwstaniu.
W tej przestrzeni życie przemija w strumieniu czasu,
każda ofiara jest nowym początkiem,
a w każdym cierpieniu rodzi się nadzieja,
która nie umiera, lecz płynie ku wieczności.
Ojcze, w Twe ręce składam ducha mego
Dzień piąty:
Błękitny krzyż
„Jeśli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie samo,
ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity” (J 12, 24)
Pod błękitnym krzyżem, w ciszy świętej ofiary,
rozumiem, że bliskość Boga to przepaść ofiarowana,
dar z siebie, co w bólu odnajduje spokój.
Ofiara nie jest końcem, lecz początkiem
jak ziarno, które obumiera, by zrodzić nowy początek.
W tej ciszy uczę się milczeć,
bo każde słowo wobec ofiary jest zbyt małe,
serce, które przestało mówić, odnajduje pokój,
każdy cierń staje się drabiną do nieba,
a każda kropla krwi staje się modlitwą,
bo każdy z nas ma swoje Westerplatte
Dzień szósty:
Kriżevac o zmierzchu
„Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego” (Ps 23, 1)
Na zboczu Kriżevaca, gdy słońce schodzi nisko nad horyzontem,
cisza staje się coraz głębsza, jakby ziemia sama wstrzymywała oddech.
To miejsce, gdzie zmierzch otula wędrówkę człowieka,
gdzie każdy krok na ścieżce prowadzi ku wyżynom nieba,
a każdy kamień przypomina o drodze, którą codziennie pokonuje wiara.
Zaufać tutaj to poczuć, że On jest przy każdym kroku,
że trzyma dłoń człowieka nawet wtedy, gdy zmrok zasnuwa widok.
W tej chwili oddania nie ma strachu,
tylko pełnia bliskości
Blisko jest Ten, który zna każdą ścieżkę.
Pod wieczornym niebem
uczę się ufać, że On poprowadzi,
nawet gdy droga zniknie w ciemnościach.
Dzień siódmy:
Rzeka Neretwa – Początek Nowej Drogi
„Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (J 11, 25)
Przy rzece Neretwie,
gdzie woda nieustannie płynie, jak życie poszukujące swojej pełni,
stoję na końcu tej drogi, która staje się początkiem.
Każda chwila wędrówki pozostawia w sercu ślad,
a każdy krok ku górze uczy, że prawdziwe pielgrzymowanie nigdy się nie kończy.
Tu, gdzie nurt tej rzeki płynie niezmiennie, odkrywam, że koniec podróży to jedynie brama ku dalszej drodze.
Każda modlitwa, każde spotkanie i każde milczenie
stają się teraz początkiem życia głębszego, pełniejszego,
w przestrzeni serca, gdzie Bóg stale mieszka.
W dolinie tej rzeki nieustanny przepływ wody
jest symbolem przemiany i odrodzenia, że życie to ciągłe powracanie
do pierwotnego Źródła.
Niech zstąpi Duch Twój – odnowi, oświeci, obmyje.
Wracam więc z tej drogi z sercem otwartym,
gotowym nieść dalej to, co tu odkryłem – miłość, pokój i wiarę,
bo tam, gdzie kończy się wędrówka
zaczyna się prawdziwe pielgrzymowanie
Jan Paweł II, Pieśń o słońcu niewyczerpanym, Kraków 1987.
Jan Paweł II, Zabrałem Was ze sobą. Spotkania z polską młodzieżą, Poznań 2007.
Joanna Bątkiewicz-Brożek , Wojownicy Maryi, Kraków 2024.
Autorem poematu pt. Wojownik w bieli (Okruchy Medziugorskiej Tęsknoty) jest Wiktor STĘPLEWSKI, jeden z białogońskich ministrantów, którego fascynacja różańcem, poezją i łaciną jest powszechnie znana. Nie tylko na Białogonie – w Medziugorje również! Poemat Wiktora został nagrodzony I miejscem w kategorii „Poezja do lat 19” w ramach IV edycji Wojewódzkiego Konkursu Literackiego Piękno stworzenia. Człowiek i wartości w twórczości Świętego Jana Pawła II, którego organizatorami są Wojewódzki Dom Kultury, Wydział Katechetyczny Kurii Diecezjalnej oraz Związek Literatów Polskich Oddział w Kielcach.
