Aktualności

Zielony Apostoł

 

Pamięci Księdza Jana

 

Nieznany pielgrzym wszedł do kościoła Świętego Wojciecha. W świątyni zgromadzili się uczestnicy pogrzebu: Biskup Jan, Biskup Kazimierz, Biskup Andrzej, kapłani i wierni. Ksiądz Marek wypowiadał ostatnie modlitwy różańca, który spokojnym światłem otaczał trumnę Księdza Jana. Pielgrzym uśmiechnął się z cichą radością, patrząc na tę poranną komunię modlitwy, gdy nagle szarpnął go za ramię jego Anioł Stróż i powiedział:

Nie czas na uśmiechy, popatrz uważnie na obraz! Nie jesteś tutaj przypadkowo! – anioł był nieustępliwy.

Obraz jak obraz – pielgrzym już kilka razy modlił się u Świętego Wojciecha, więc znał historię olejnego obrazu, umieszczonego w głównym ołtarzu – „Cudowne rozmnożenie chleba”, autor Jan Styka, rok 1885.

Nie jesteś tutaj przypadkowo! – anioł był naprawdę nieustępliwy. – Patrz uważnie, bo gdy wokół tyle modlitwy, to łaska pozwala zobaczyć coś więcej niż tylko kolory i kształty!

Pielgrzym pokręcił głową, spojrzał na Biskupa Jan, na Księdza Jana, a potem na obraz Malarza Jana. Co takiego można dzisiaj zobaczyć, czego nie mogłeś dostrzec wczoraj?

W centrum Pan Jezus, który podaje chleb jakiemuś dzieciakowi. Dziecko z powagą patrzy na Jezusa, który chciało powiedzieć: Bóg zapłać, podzielę się tym bochenkiem z moimi rodzicami, z braciszkiem i starszą siostrą, i jeszcze z dziadkami. To może o takich dzieciach Pan Jezus mówił: „Jeżeli się nie odmienicie i nie staniecie jako te dzieci”…

Powyżej jakiś poważny osobnik, który wskazuje na staruszka-nędzarza, jakby mówił: Dobry Panie Jezu, nie zapominaj o ludzkim cierpieniu, okaż miłosierdzie biedakom. A nad nim tajemniczy mężczyzna, który rękę przyłożył do czoła, z niedowierzaniem wpatruje się w niebo. Czyżby właśnie odkrył: ten Mesjasz, na którego czekali od wieków ojcowie, jest tu, jest tutaj, karmi nas chlebem, Ten, Który Jest Chlebem życia wiecznego.

Nad majestatycznie sportretowanym Jezusem Malarz Jan umieścił dwa anioły, dźwigające Kielich i Hostię. Wydaje się, jakby śpiewały w zachwycie Święty, Święty, Święty oraz Kto spożywa Moje Ciało i Krew Moją pije ma życie wieczne…

Pielgrzym uśmiechnął się znowu, patrząc na anioły uśmiechnął się tak jakoś anielsko, ale po chwili z niepokojem zerknął w stronę dwóch apostołów, których malarz umieścił najbliżej Jezusa. Przytulony do Jego Serca, niejako zjednoczony z Jezusem, stoi Jan apostoł. Ach, prawie słychać bicie jego serca – i bicie Serca Jezusa w sercu apostoła.

Tuż przy nim malarz umieścił Szymona Piotra – i słusznie, wszak Piotr i Jan pobiegną razem do pustego grobu Jezusa w poranek Zmartwychwstania. Apostoł Piotr jest wyraźnie zaaferowany, jakby chciał postawić Jezusowi setki pytań: Ale co z tym Kościołem? I dlaczego mam być Skałą? I jak mam umacniać w wierze swoich braci? Piotr stanowi zupełne przeciwieństwo pasterza, który cisnął na ziemię swoją laskę pasterską i klęczy, oddając pokłon Jezusowi. Jakby był jednych z owych mędrców, którzy z darami złota, kadzidła i mirry pośpieszyli do Betlejem.

Prawdziwy problem na obrazie Styki zaczyna się jednak po drugiej stronie Jezusa. Tam Malarz Jan ukrył dwie zagadkowe postaci: przerażeni, jakby chcieli uciec, nie patrzą na Jezusa, stoją niejako spowici ciemnością. Nad nimi wznosi się zdeformowana dłoń człowieka, który klęczy przez Jezusem. Ta dłoń – z daleka wygląda niczym trójząb, jak ręka szatana – skontrastowana jest z ręką Jezusa, podającą chleb.  Z jednej strony ręka Boga – z drugiej inna ręka, ręka ciemności, a w jej cieniu dwóch nieszczęśników, którzy nie chcą nawet przez chwilę spojrzeć na Jezusa.

Anioł Stróż – wyraźnie zniecierpliwiony nieporadną interpretacją pielgrzyma – położył dłoń na jego ramieniu i powiedział szeptem:

– Widzisz tę trzecią rękę? Na obrazie jest jeszcze jedna ręka, ręka Zielonego Apostoła. Stanowczym gestem zatrzymuje owych nieszczęśników, których zagarniają ciemności. Jakby w ten sposób chciał powiedzieć: – Stop! Zatrzymajcie się, nie tędy droga! Patrzcie na Jezusa: to On jest Światłością świata, to On jest Chlebem życia.

 

I być może ta konwersacja anioła z człowiekiem trwałaby aż do nieszporów, gdyby nie Biskup Kazimierz, który z trumną wyruszył w ostatnią drogę Księdza Jana. A nasz pielgrzym, mocno trzymając w dłoniach różaniec, spojrzał ostatni raz na obraz Malarza Styki i szepnął tak cicho, cichutko, żeby nikt nie mógł go usłyszeć – również Anioł, który czasami za dużo wiedział i za dużo mówił…

Nieznany Pielgrzym szepnął z zachwytem:

– Ten Zielony Apostoł przypomina mi Świętego Wojciecha! Albo… no tak, jak się uważniej przypatrzeć, to oczy ma jak siedemnastoletni Wojtek, Wojtek Szczepaniak! Alleluja – Jezus Zawsze Zwycięża! Cud rozmnożenia chleba wciąż trwa. 

 

 

[Brat Nikt]

  • Liturgia dnia

  • Msze Święte

    W niedziele i święta:
    8.00, 10.00, 12.00 i 17.00
    W tygodniu:
    17.00

  • Spowiedź

    codziennie 30 min. przed Mszą świętą

    w niedziele – w czasie Mszy świętej

  • Kancelaria Parafialna

    Najlepiej po prostu przyjść na Mszę świętą o godz. 17:00. Po liturgii pomodlić się jeszcze chwilę jakąś „białogońską” modlitwą, np. PRZEMIEŃ NAS, PANIE,/ PRZEMIEŃ NAS, PANIE JEZU,/ PRZEMIEŃ NAS, PANIE JEZU CHRYSTE,/ I ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI, a potem śmiało wkroczyć do zakrystii… Znajdziemy tam jakiegoś pomocnego duszpasterza. Gdyby nikt nie nie okazał nam zainteresowania, to zawsze można sięgnąć po tajemniczą i niezawodną broń: zawołać „SOLO DIOS BASTA”, to na pewno poskutkuje!
    (wejście do kancelarii od ul. Fredry, obok zielonej kapliczki Świętej Joanny Beretty Molli)

  • RSS Diecezja Kielecka

  • Polecane

    [smls id=”8416″]

  • Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.